tara33 - 19-10-2010 14:14:33

tak jak w temacie....
myślicie, ze będziecie z ana juz zawsze ????
nawet jak osiągniecie cel, nadal będziecie pro ?? liczyć , kcal ćwiczyć ograniczać sie itd .....?
zastanawiałyście sie juz kiedyś jak będzie wyglądało wasze życie, jedzenie i w ogóle wszystko gdy osiągniecie cel ...??

ja juz przeżyłam moje wielkie głodówki, anorektyczne wzloty...... które wiadomo jak sie skończyły
ale zawsze chce być pro ana...tak mi podpowiada sece ;)
nie mogłabym stracić kontroli nad jedzenie, przestać liczyć kcal itd....

00maggie00 - 19-10-2010 14:59:41

Tez cały czas o tym myślę, ale wolę nic nie planować bo nie chce by się coś popsuło w moich planach. Pragnę tego gdy w końcu zobaczę się w wymarzonej wadze:Da to przyjdzie na pewno!!! będę chciała to dalej kontynuować!!!myślę że do tego czasu zaniknie jakakolwiek chęć ewentualnych , niekontrolowanych napadów głodu na zawsze i będzie już zawsze łatwo i po swojemu kontrolować siebie.Czekam na te dni wraz ze wszystkimi motylkami!!!powodzenia kochane:*

medycyna - 26-10-2010 21:33:15

pro ana sie nigdy nie konczy. jak juz w nia wejdziesz nie uciekniesz. mozesz ja zatajac, mozesz ja malowac jak chcesz, ale ona nigdy nie zniknie. jezeli bedziesz z nia walczyc przegrasz. nie da sie no :D takze mnie ta mysl przeraza, ale wiem, ze ana do konca. nigdy mnie nie opusci. a nawet jezeli, zatrzymam ja sila albo chociaz wspomnienie o niej w formie dwoch tatuazy, ktore lada chwila sie pojawia na moim ciele....

tara33 - 3-11-2010 15:51:51

medi ktoś może chcieć nam ja odebrac ale my jej nie zostawimy, zawsze będziemy walczyc :) prawda ??
ja juz mam jeden motylkowy tatuaż drugi w planie ;)

Circle - 4-11-2010 16:13:14

Cholera! Raz doszłam do celu i skończyłam z aną...
Tak mi się wydawało :)

Ale to silniejsze odemnie....
Chcę z nią być cały czas.
To styl życia... To chęć bycia piękną... To chęć podobania się sobie... To chęć udowodnienia sobie "potrafię".
Ana wypełnia moje życie... Daje siłę i motywację.

Chcę z nią być cały czas!
A pieprzone ciastko może poczekać.... Zawsze można zjeść pół porcji... :))

Jedynym moim problemem są święta.... Już się trzęsę na samą myśl.... ;/

Circle - 4-11-2010 16:14:40

co ja pieprzę? Przecież można złapać 1/4 porcji!
Albo najlepiej wcale :P

ladyWolf - 4-11-2010 17:33:53

Kiedys myslałam ze to chwilowa zabawa "ot tak zeby spadło troche z dupy" byłam pewna że gdy bede miała rodzine,  jakos sie ogarne....gówno prawda czerwonej branzoletki nie można tak poprostu zdjąc

Tsunehito - 18-11-2010 12:18:19

Tak ana wchodzi w krew i nazawsze pozostaje częścią nas :)

akse93 - 9-01-2011 16:51:12

Czytałam ostatnio opinie ludzi na temat pro-ana.Stwierdzenie:brak tolerancji.
Ale nie o to chodzi. Czytałam o tym,że według niektórych pro-ana wcale nie oznacza anoreksji. Ktoś może być pro,ale może być zdrowy i to mi tak mocno zagnieździło się w pamięci i nie wiem co myśleć o sobie.
Ale wiem,że chcę liczyć kcal i nie wyobrażam sobie,żebym miała z dnia na dzień przestać.

Porcelain Doll - 9-01-2011 17:47:27

Ostatnio doszło do mnie, że nie chcę osiągnąć celu; chcę do niego dążyć, bo dążenie oznacza progres. Osiągnięcie celu rodzi konsternacje i pytanie: co dalej?
Dlatego teraz, zamiast ustalić sobie wagę/wymiary ostateczne, obserwuję zmiany na lepsze i dokładam sobie pomniejsze cele, a raczej umiejętności i możliwości - np. obecnie zależy mi na wypracowaniu kondycji, pozwalającej zaliczyć testy sprawnościowe w służbach mundurowych :D
Wiem, to na pozór nie wygląda pro-ana, ale zamiast ćwiczyć, by po prostu schudnąć, wolę ćwiczyć, by być megazajebistym komandosem :P Heh, żartuję :) Ale ćwiczenie dla schudnięcia to imo ograniczanie się i wchodzenie w ciasne ramy.
To samo z dietą. Ograniczam żarcie nie dlatego, że się odchudzam, ale dlatego, że chcę być lekka, zdrowa, sprawna i atrakcyjna :)

Arlise - 6-02-2011 13:21:06

wiecie zalezy co znaczy na zawsze dla niektorch konsekwencje any sa ciezkie i ich na zawsze trwa krocej niz sie wydaje

szarka - 27-02-2011 20:09:55

Ja kiedyś miałam ane i chcę znowu ją mieć bo wtedy byłam szczęsliwa i chuda . Chcę dążyc do perfekcji i będę całe życie z aną moę to się wydaje nie możliwe ale chcą z nią być cały czas .

Anya - 12-10-2015 15:39:58

Hm... Ja nie wiem czy byłabym w stanie rozstać się z Aną. Chyba nie. Mimo wielu komplikacji z nią związanych dzięki niej czuję się sobą i mam jakiekolwiek poczucie stabilności. Kiedy czuję się totalnie sama i poczucie beznadziei nie chce mi dać spokoju to myślę sobie, że przynajmniej mam Anę i choćby się wszystko zawaliło to to się nie zmieni.

Justa92 - 12-10-2015 18:35:43

Anus, mam dokladnie to samo. Wiem, ze przez ro mam problemy ze zdrowiem i wiele innyxh rzeczy zawalam, ale normalnego zycia bez tej calej kontroli juz sobie nie wyobrazam...

Maritta90 - 13-10-2015 13:25:42

nie pamietam juz jak to jest nie kontrolowac sie, jesc bez wyrzutów sumienia i jeść bez wstydu przy kims. nie wyobrazam sobie zyc bez perfekcji i robic wszystko na odwal no i jak to tak bez celu?

na zawsze bo to u mnie juz jest takie naturalne

Kasik - 16-10-2015 20:40:46

Moim zdaniem jak już się w to wciągnęło to pozostaje się w tym do końca  życia. Nie wiem czy w ogóle da się z tego "wyzwolić"

Anya - 16-10-2015 20:48:49

Chyba nie są się tak w 100%, bo to nie choroba, którą można pokonać lekarstwem czy zabiegiem. To coś więcej.

Justa92 - 17-10-2015 10:55:12

Tak jest Kasik,.jestem.tego samego zdania, mysle,.ze moze byc kiedys w miare normalnie, ale to.i tak juz na zawsze bedzie w nas

Anastazja - 17-10-2015 20:47:01

też się z Wami zgadzam, nigdy do końca nie da się z tego wyjść, to już zawsze w nas zostanie

www.viktoria.pun.pl www.immortalsi.pun.pl www.naruto-arena.pun.pl www.karierapilkarska.pun.pl www.imir2010.pun.pl